Reakcje społeczne i ekonomiczne w dobie kryzysu w Polsce i Izraelu

Czas pandemii koronawirusa wywołał spustoszenie w światowej gospodarce. Wiele przedsiębiorstw boryka się z problemami, których do tej pory nie doświadczały na tak szeroką skalę. W wielu przypadkach świadczenie usług, wykonywanie umów czy uzyskanie przychodu stało się niemożliwe albo bardzo utrudnione.

W Polsce, pomimo chęci pomocy ze strony władz i próbom zaradzenia negatywnym skutkom pandemii, rozwiązania okazują się niewystarczające. Przedsiębiorcy, w ramach walki o swoje prawa i przetrwanie przedsiębiorstw, którymi zarządzają, organizują protesty. 16 maja br. w Warszawie doszło nawet do starć z policją. Sytuacja ekonomiczna i społeczna spowodowana przez koronawirusa sprawiła, że zrodziły się silne emocje i w wielu przypadkach także niepewność czy bezradność. Polska nie jest jedynym krajem, który mierzy się z niezadowoleniem społeczeństwa. W Izraelu, 19 kwietnia br. tysiące Izraelczyków wyszło na ulice w ramach protestu przeciwko premierowi Benjaminowi Netanjahu. Agencja Reutera oszacowała, że w demonstracji na placu Rabina w Tel Awiwie wzięło udział kilka tysięcy osób. Izraelskie media podały, że protestowało 2 tys. ludzi. Manifestacje były cały czas dozwolone w Izraelu, o ile ich uczestnicy zachowywali odpowiednie odstępy i nosili maseczki. Zakaz manifestacji traktowany byłby jako pogwałcenie praw obywateli demokratycznego państwa.

Koronawirus spowodował, że ekonomia Izraela, pomimo corocznego sukcesywnego spadku poziomu bezrobocia, również odczuła jego skutki. W lutym bezrobocie było na poziomie 3,4%, po czym już w marcu, zgodnie z prognozami osiągnęło ono aż 24,4%, co oznacza ponad milion bezrobotnych osób. W Polsce zaś stopa bezrobocia w marcu 2020 r. wyniosła 5,4% wobec 5,5% w lutym. Na koniec kwietnia to już 5,8% Prognozowana stopa bezrobocia podana przez Polski Instytut Ekonomiczny kształtuje się na poziomie 6,2%. Należy zwrócić uwagę, że jest to poziom bezrobocia rejestrowanego, czyli osób, które oficjalnie są zarejestrowane we właściwym dla miejsca zameldowania (stałego lub czasowego) powiatowym urzędzie pracy oraz poszukujące zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej. Dane o liczbie bezrobotnych pochodzą ze sprawozdawczości statystycznej urzędów pracy.

Pandemia spowodowała, że na rynku wiele osób indywidualnych, jak i podmiotów istniejących do tej pory ma problemy. Pomimo negatywnych skutków, należy zwrócić uwagę na ewentualne możliwości. W tym czasie tworzy się miejsce dla nowych pomysłów czy inwestycji. To jest także szansa na reorganizację struktur spółek czy czas na zmianę wcześniej założonych celów. Pandemia nie jest tylko czasem kryzysu, ale także wzrastających nowych szans. Recesja może wstrząsnąć stagnującymi przedsiębiorstwami, zmuszając je do przyjęcia nowych technologii i skłaniając do fuzji i przejęć.

Izrael zredukował liczbę osób zarażonych, jednak od końca maja tendencja znów jest wzrostowa. W Polsce nadal krzywa wykresu nie poziomuje się. Strategie oraz czas poświęcony na odbudowę w Polsce i w Izraelu będą się różnić ze względu na różnice pod względem geograficznym, korporacyjnym, a także liczby ludności. W tym przypadku ważne są też dostępne zasoby naturalne oraz stopień zależności od handlu zagranicznego.

W czasach kryzysów, jakim niewątpliwie jest m.in. pandemia, inwestorzy poszukują bezpiecznych rozwiązań w celu złagodzenia reperkusji krzywdzących finanse. W wielu przypadkach rozwiązanie dotyczące m.in. pracy zdalnej może mieć pozytywny wpływ na efektywność, sposób pracy i koszty związane z biurem. W kwestii zabezpieczenia kapitału, dobrym kierunkiem są nieruchomości mieszkaniowe. Podczas kryzysu warto jest inwestować w dobra luksusowe, w tym nieruchomości premium, które są unikatowe. Ze względu na wprowadzone środki ostrożności, zarówno kupujących jak i sprzedających, jest na rynku mniej, co przekłada się bezpośrednio na popyt. Transakcje te są jednak przenoszone na przyszłość, a nie zaniechane. Przejściowe problemy związane z prezentacją nieruchomości czy czynnościami notarialnymi nie powinna być problemem długofalowym, gdyż w miarę „odmrażania” gospodarki, czynności zaczynają powracać do stanu sprzed epidemii. Niestety nie wiadomo jednak ile czasu zajmie powrót rynku do pełnej zdolności do pracy i jakie dokładnie kroki zamierza podjąć rząd.

 

Prawnik Sandra Błaszczak